czwartek, 26 grudnia 2019
Czas JEST w ruchu; poza RUCHEM nie ma CZASU...
Ten tekst musi powstać bardzo szybko - bo jest reakcją na pewne "akurat odkryte", uświadomione sobie przeze mnie problemy. Nie sądzę, by to zadanie okazało się poza zasięgiem moich możliwości...!
Ostatecznie, od wystarczająco już długiego czasu tłumaczę te lub niemal identyczne problemy dziesiątkom jeśli nie setkom osób mniej lub bardziej zawodowo zajmujących się wykonawstwem muzycznym, oczywiście, głównie w sferze pianistyki; oczywiście – bo fortepian jest dla mnie podstawowym narzędziem pracy. Ale i dla wszystkich instrumentalistów i śpiewaków powinno tu znaleźć się wiele interesujących szczegółów. Wszystkim nam przecież, gdy mówimy o muzyce, gdy się nią zajmujemy – powinno chodzić o jedno: o to, by to – co tworzymy – było piękne, poruszało wyobraźnię słuchaczy i powodowało powstawanie maksymalnie silnych wzruszeń i innych pozytywnych emocji.
Pewnik 1.
Słyszymy DŹWIĘKI, niektóre z nich zostają przez nasze wewnętrzne systemy przetworzone w MUZYKĘ.
Dźwięki posiadają pewne wyraziste cechy; powinniśmy wiedzieć – jakie…? Są to -
1. Wysokość
2. Czas trwania
3. Głośność (dynamika)
4. Barwa
5. Znaczenie
6. Wewnętrzna ruchomość
Pewnik 2.
Kompozytorzy z absolutną dokładnością mogą (są w stanie) oznaczyć jedynie WYSOKOŚĆ konkretnych dźwięków. Czas trwania może być oznaczony tylko jako proporcja tej wartości w poszczególnych sytuacjach do wcześniej ustalonych norm: coś jest 2, 2 i pół, 3 lub 1/8 lub ½ lub 4 (możemy tu wstawić dowolną liczbę) razy krótsze lub dłuższe od przyjętej w danym przypadku za WZORZEC MIARY jakiejś wartości podstawowej. Mówimy o pulsacji ósemek czy ćwierćnut czy jakiejkolwiek innej miary. Częstotliwość tej pulsacji wyznacza każdy sam dla siebie – każdy określa więc tempo wykonania sam. Każdy uwzględnia takie przesłanki, na jakie go stać: na ile ma pojęcie o stylu, estetyce i innych możliwych kryteriach, a wśród innych – na ile rozumie wskazówki udzielone w oznaczeniach danych (jeśli w ogóle danych) przez kompozytora, na tyle je stosuje… Jeśli takiej wiedzy nie ma – musi iść na oślep. Skutki – jak zawsze – mogą być różne.
Dynamika może być określona też tylko względnie; podobnie, a nawet jeszcze mniej wyraźnie – barwa, bardzo ogólnikowo – barwowo emocjonalne znaczenie każdego dźwięku, motywu, frazy, pewnych większych całości, wreszcie – całych utworów. Najwięcej kłopotu sprawia cecha wewnętrznej ruchomości dźwięku – przez tradycyjną rosyjską metodykę nauczania specjalności wykonawczych od czasu Borysa Asafiewa (1884-1949; internet z jakichś powodów ewidentnie ukrywa dane biograficzne tego uczonego i kompozytora) określana jako wewnętrzna intonacja muzyki. W trosce o zachowanie klasycznej czystości znaczeniowej tego tekstu wolę się posługiwać pojęciem wewnętrznej ruchomości dźwięku zamiast muzycznej intonacji. Gdy mówimy o wewnętrznej ruchomości dźwięku NIKT nie może mieć żadnych wątpliwości – chodzi o każdy bez wyjątku dźwięk. Czemu tak?
Bo chodzi o to, że tylko dźwięk wewnętrznie ruchomy jest żywy/zdrowy – każdy natomiast nieruchomy, jest martwy lub co najmniej „ciężko chory” – skoro JUŻ nieruchomy…! U Asafiewa mielibyśmy inną opozycję: intonowany – żywy vs nieintonowany – martwy. Chodzi o to samo w gruncie rzeczy.
Pewnik 3.
Bez aktywnego udziału wyobraźni i woli grającego, wszystko co wychodzi spod jego palców może być wyłącznie nijakie, pozbawione wyrazu, emocjonalnie neutralne, płaskie – choćby przez jakieś Jury tzw. Muzycznie Głuchych lub Skorumpowanych było sklasyfikowane jako bezbłędne i mistrzowskie. Analiza punktacji wielu konkursów wykonawczych dowodzi, że w niektórych przypadkach punktacja rzędu 1 lub 2 pkt przy średniej pozostałych ocen na poziomie 21 lub 23 pkt może być oceniona wyłącznie w kategoriach obecności jakiegoś schorzenia. Oczywiście – historia zna nie tylko TAKIE CUDA…, ale powstrzymajmy się od dalszych wniosków. I tak wszyscy wiemy o co chodzi.
\
Pewnik 4.
Ze względu na istnienie REZONANSU EMOCJONALNEGO słuchacz nie jest w stanie wzbudzić w sobie żadnej emocji – O ILE – jego wyobraźnia nie została pobudzona przez jakieś bodźce pochodzące ze świata zewnętrznego… Posłuchajmy sami:
- Jeden https://www.youtube.com/watch?v=tWSEYvKRTgc
- Drugi https://www.youtube.com/watch?v=eiWITFZ6efM
Lub - - -
Jeden https://www.youtube.com/watch?v=K8XW2JW_xu8&list=RDK8XW2JW_xu8&index=1
Drugi https://www.youtube.com/watch?v=Qa1XGafEGk0
Powiedzmy bardzo jasno: słuchacz reaguje tylko na te i takie bodźce, których dostarcza mu każde konkretne nowe i inne od innych wykonanie (a z szuflady nie da się wyjąć czegoś, czego w niej zwyczajnie przedtem nie było. Jak to mówią, …”z próżnego i Salomon nie naleje, z piasku bicza nie ukręci.”)
Pewnik 5.
Wszystko wydaje się jasne i zrozumiałe dopóki nie zbliżymy się do wartości podstawowej, warunkującej ŻYCIE MUZYKI - zarówno w nas, Muzykach – jaki i w wyobraźni Osób nas słuchających.
Psychomechanizm sprawy jest klasycznie jasny i nie wymaga żadnych uzupełnień: emocjonalna PUSTKA nawet wyposażona w słuch absolutny i wszelkie instrumentalne SKILLS może Światu zaproponować jedynie ZERO WRAŻEŃ ARTYSTYCZNYCH. Zero refleksji – i tyle. I uzyskać za to ZERO handlowych zysków.
Świat potrzebuje i żąda atrakcji w sztuce i przez Sztukę…! Dlatego Artysta Muzyk startujący na światowej scenie MUSI MIEĆ DO PRZEDSTAWIENIA TAM najwyższej klasy produkt, którego podstawą musi być gotowy do aktywacji plik typu „an initialization file”, który spowoduje, że ewokowane przezeń kody zostaną odebrane i przyjęte jako coś zrozumiałego samo przez się i – generalnie – zaakceptowane. Reszta potoczy się bezproblemowo. Najważniejszy „sekret” tu, to to, że raz zaczęta EMISJA PLIKU nie może ni stąd ni z owąd być przerwana przed jej zakończeniem…
Pewnik 6.
Mało twórczy człowiek nie jest sobie w stanie wyobrazić, jak wiele i jak prostymi środkami jednak MOŻNA zrobić, zrealizować, wykonać. DLATEGO TU JESTEŚMY – bo naszym marzeniem jest jednak spróbować przemienić Obraz Tego Świata na odrobinkę inny…
Czy będzie lepszy…? To zależy od nas Wielu. Na pewno nie od nas wszystkich…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz